Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Oglądanie TV w Portugalii

      Portugalia zadziwia na wielu płaszczyznach. Przyjeżdżając tu z polskimi nawykami, przyzwyczajeniami czy oczekiwaniami, wiele rzeczy człowiekowi po prostu nie mieści się w głowie.


      Dwa pierwsze dni w tym kraju spędziłem "couchsurfując", więc miałem okazję zapoznać się trochę z portugalskimi zwyczajami. O ile niektóre rzeczy, jak na przykład człowiek w domu = telewizor włączony, są podobne wszędzie, o tyle już sama zawartość tegoż odbiornika - niekoniecznie.

piątek, 10 kwietnia 2015

Portugalia nie przestaje zaskakiwać.

      To, że w Portugalii żyją fantastyczni, otwarci i pomocni ludzie nie jest żadną tajemnicą i nigdy tego nie ukrywałem. Coś, co w Polsce wydaje się niemożliwe, bardzo często tutaj jest na porządku dziennym. Czasami jadnak zdarza się, że nawet ten kraj przechodzi sam siebie...


wtorek, 24 marca 2015

Dzień STUDENTA, a nie nauczyciela.

      Zaledwie wczoraj uderzyła mnie w Portugalczykach pewna rzecz, a już dziś niespodziewanie było mi dane dowiedzieć się co nieco na temat jej źródła. Dlaczego akurat dziś? A no dlatego, że mamy 24 marca, a w Portugalii jest to Dia Nacional do Estudante - Narodowy Dzień Studenta. Zwróćmy uwagę, że nie jest to Dzień Edukacji Narodowej, jak w Polsce, ani tym bardziej nie Dzień Nauczyciela, jak to było u nas przed rokiem 1982. Dzień STUDENTA - już samo to wiele mówi o znaczeniu tego święta.
      Cofnijmy się do roku 1960. System portugalskiej oświaty, ogólnie rzecz biorąc - leżał. Dość powiedzieć, że w XX wieku, w europejskim kraju 26,6% mężczyzn oraz aż 39% kobiet było analfabetami! Dla porównania w Polsce, w tym samym roku wskaźnik analfabetyzmu wynosił jedynie 2,7%. Jednym z powodów tak tragicznych statystyk z pewnością był długi okres z brakiem obowiązku szkolnego, ale wątpię, że była to jedyna przyczyna.
      Cofnijmy się więc jeszcze bardziej, do roku 1921, do jednego z najstarszych uniwersytetów w Europie - Universidade de Coimbra. Profesorowie tej uczelni nie mogli narzekać na brak wygód, mieszkając w luksusowych rezydencjach, podczas gdy miejsce przeznaczone na zajęcia było maksymalnie zredukowane i niewystarczające na potrzeby studentów.

Uniwersytet w Coimbrze
      25 listopada, w akcie walki o swoje prawa, studenci zajęli Bastylię (tak nazywali rezydencje - symbol siły i władzy profesorów), przeprowadzając strajk generalny. Dzień ten przeszedł do historii jako Tomada da Bastilha (dosłownie Zajęcie Bastylii), a jego rocznica była upamiętniana aż do roku 1961 jako Dzień Studenta. Co się wtedy zmieniło?

piątek, 20 marca 2015

Życzenia na Dzień Ojca

      Mam świadomość, że ktoś, kto nigdy nie miał styczności z językiem portugalskim prawdopodobnie uzna, że nie wyniesie wiele z tego wpisu, jednak uważam, że warto jest na początku choćby zerknąć na nowy język, a najlepiej posłuchać go, by posiąść ogólne wyobrażenie "o co kaman". A że okazja ku temu jest wyjątkowa - portugalski Dzień Ojca, dlatego zapraszam na parę przykładowych życzeń składanym tatusiom, oraz na piękny wiersz z prosto z byłej portugalskiej kolonii - Mozambiku!

Dia do Pai po portugalsku

      Wczoraj, to jest 19 marca, w Portugalii miało miejsce pewne święto. W Polsce także mamy tradycję obchodzenia go, jednak w zupełnie innym terminie - 23 czerwca. Czy już wiecie o jakim święcie mowa? Pojawia się pytanie - skąd różne daty obchodzenia Międzynarodowego Dnia Ojca?


czwartek, 5 marca 2015

Co można kupić w Portugalii za 80 złotych?

      Jestem w Portugalii już od pół roku i o ile do większości nietypowych rzeczy (a jest ich całkiem sporo) zdążyłem się już przyzwyczaić, o tyle jest jedna, która nie przestaje i chyba już nie przestanie mnie zaskakiwać. Co to takiego?

niedziela, 21 września 2014

Przeprowadzony. Pierwszy miesiąc na "legendarnym" programie Erasmus.

      Przeprowadzka potrafi zająć dużo czasu. I nie chodzi mi tu o czas na podróż czy poukładanie rzeczy w szafach... tego drugiego wciąż jeszcze nie zrobiłem! Bardziej mam na myśli czas potrzebny na przystosowanie się do nowych warunków oraz ułożenie sobie na nowo życia według własnych potrzeb.
      Nie wiem, jak często zdarza Wam się przeprowadzać, ale ja pół mojego życia spędziłem na walizkach, więc teoretycznie powinno mi być łatwiej. I z reguły było. Tym jednak razem akomodacja trwała prawie miesiąc. Dlaczego? Nie wiem, być może po prostu się starzeję. A może chodzi o to, że pokój, w którym ostatecznie zamieszkałem, wynająłem dopiero po trzech tygodniach "tułaczki" po Aveiro?